
Wygenerowane przez AI
Gnocchi dyniowe z palonym masłem i szałwią
Zaloguj się lub załóż konto, aby zapisać przepis.
Źródło: https://recipheon.com/pl/przepisy/obiady/gnocchi-dyniowe-z-palonym-maslem-i-szalwia
O przepisie
Miękkie gnocchi z pieczonej dyni otula złociste masło o orzechowym aromacie i zapachu świeżej szałwii. Delikatna słodycz dyni spotyka się tu ze słonym parmezanem, a lekko chrupiące listki przyjemnie kontrastują z miękkimi kluseczkami. To ciepłe, otulające danie na jesienny obiad albo spokojną kolację, kiedy masz ochotę na coś domowego. Krótka lista dodatków pozwala wybrzmieć dyni i maślanemu sosowi, który zbiera się w zagłębieniach gnocchi.
Składniki
Gnocchi dyniowe
1 mała dynia hokkaido, około 1,2 kg; do ciasta potrzebujesz 500 g gęstego purée z upieczonego miąższu bez skóry i pestek
200 g mąki pszennej typu 500 oraz do 50 g dodatkowo do korekty ciasta
30 g mąki pszennej typu 500 do podsypywania
1 jajko M, około 50 g bez skorupki
40 g drobno startego parmezanu
½ łyżeczki drobnej soli do ciasta oraz 1 łyżka soli do gotowania
1 szczypta mielonej gałki muszkatołowej
3 l wody do gotowania; zachowaj 2 łyżki do sosu
Palone masło z szałwią
80 g niesolonego masła o zawartości 82% tłuszczu
12 świeżych liści szałwii
¼ łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
Kroki
Rozgrzej piekarnik do 200°C, góra–dół. Umyj dynię, przekrój i usuń pestki oraz włóknisty środek. Pokrój ją ze skórą w cząstki grubości około 3 cm i ułóż na blasze z papierem do pieczenia. Piecz bez przykrycia 35–45 minut, aż miąższ będzie miękki pod widelcem, a brzegi lekko się przyrumienią. Nie dodawaj oliwy ani wody.
Wybierz miąższ ze skóry i rozgnieć go dokładnie tłuczkiem lub przeciśnij przez praskę. Jeśli purée jest wilgotne i rozpływa się, odparuj je na suchej patelni przez 5–10 minut, mieszając, aż będzie trzymało kształt na łyżce. Rozłóż na talerzu i zostaw na około 30 minut do ostygnięcia. Dopiero teraz odważ 500 g; pozostały miąższ zachowaj do innego dania.
Zacznij podgrzewać wodę z łyżką soli w dużym garnku. Ostudzone purée wymieszaj z jajkiem, całym parmezanem, połową łyżeczki soli i gałką muszkatołową. Dodaj 200 g mąki i połącz krótko łyżką, a potem dłonią. Ciasto powinno być miękkie i lekko lepkie, ale dać się zebrać w całość. Nie wyrabiaj go długo jak ciasta na chleb.
Uformuj mały kawałek gnocchi i wrzuć do łagodnie wrzącej wody. Kiedy wypłynie, gotuj jeszcze około minuty, wyjmij i przełam. Powinien być miękki i zachować kształt. Jeśli się rozpada, dodawaj do ciasta po łyżce mąki z dodatkowej porcji, najwyżej 50 g łącznie, i powtórz próbę. Sama lekka lepkość ciasta nie wymaga dalszego dosypywania mąki.
Blat i dużą tacę lekko oprósz mąką przeznaczoną do podsypywania. Ciasto podziel na 6 części. Delikatnie roluj każdą w wałek grubości około 2 cm i krój na kawałki długości około 2 cm. Zostaw je gładkie, w kształcie małych poduszeczek. Układaj osobno na tacy, zużywając do podsypywania tylko tyle z 30 g mąki, ile potrzeba. Nie zostawiaj uformowanych gnocchi na długo.
Liście szałwii umyj i dokładnie osusz. Masło rozpuść na szerokiej patelni z jasnym dnem, dodaj szałwię i podgrzewaj na średnim ogniu, mieszając. Po około 4–6 minutach osad na dnie powinien być złotobrązowy, a zapach orzechowy. Gdy to nastąpi, od razu przelej masło wraz z listkami i osadem do żaroodpornej miseczki. Nie czekaj, aż osad sczernieje.
Ponownie doprowadź wodę do łagodnego wrzenia. Gotuj gnocchi w 4 partiach; po wypłynięciu zostaw każdą partię jeszcze na około minutę. Kluseczki powinny być miękkie, bez surowej mąki w środku. Wyławiaj je łyżką cedzakową, krótko odsączaj i przekładaj na patelnię po maśle. Do pierwszej partii dodaj połowę masła z miseczki i delikatnie wymieszaj. Zachowaj 2 łyżki wody z gotowania.
Do wszystkich gnocchi na patelni dodaj pozostałe masło z szałwią i osadem, zachowane 2 łyżki wody oraz pieprz. Podgrzewaj na małym ogniu około minuty, delikatnie poruszając patelnią lub mieszając łopatką, aż sos oblepi kluseczki. Nie smaż ich do twardej skórki. Rozdziel na 4 porcje, rozłóż listki szałwii i podawaj od razu.
Szacowane makro
Oceń ten przepis
0 ocen
Komentarze